Wywiad

Czy dzięki AI czeka nas Nowy wspaniały świat? Rozmowa z dr. Arturem Modlińskim

10 lipca 2019, Aktualizacja 6 sierpnia 2019Lenovo

AI-1

Bot mówiący nam wprost „wybacz stary, ale nie nadajesz się na prawnika”.

Bot odbierający literacką Nagrodę Nobla.

Bot domagający się większych praw i swobód.

To wszystko science fiction czy niedaleka rzeczywistość? Rozmawiamy o tym z doktorem Arturem Modlińskim – kierownikiem Centrum Badań nad Sztuczną Inteligencją i Cyberkomunikacją.

W poprzedniej części rozmawialiśmy o nauce botów. Czy możliwe byłoby jednak pójście krok dalej i stworzenie samouczącej się sztucznej inteligencji, może nawet zdolnej do nauczenia się… emocji?

Już chyba nigdy nie powiem, że coś jest niemożliwe, bo widzę jak postępuje technologia. Mamy przecież już teraz trenerów, których zadaniem jest uczenie botów np. empatii. W przyszłości możemy dojść do etapu AI uczącej się emocji, chociaż wciąż jest przed nami daleka droga. Warto jednak zadać sobie pytanie: po co właściwie roboty miałyby mieć emocje? Jaki byłby tego cel? Technicznie pewnie będzie to kiedyś możliwe, ale do czego byłoby nam to potrzebne?

Mam wrażenie, że jeśli spojrzymy na ewolucję człowieka jako gatunku, to można odnieść wrażeniem, że na każdym jej etapie szukaliśmy jakiejś grupy, którą mogliśmy sobie podporządkować. Począwszy od Homo Sapiens, następnie cywilizacja afrykańska, a teraz, w dobie poszanowania praw człowieka, ten mit niewolnictwa przenosi się na roboty.

Nie bierze Pan pod uwagę możliwości, że roboty jako odrębna inteligentna rasa funkcjonowałyby na równi z człowiekiem?

Jestem niestety sceptyczny co do Homo Sapiens. Obawiam się, że gdyby taki gatunek powstał, byłby traktowany jako podrzędny wobec człowieka. Spójrzmy chociażby na 3 prawa Asimova – są bardzo szowinistyczne. Z założenia stawiają człowieka wyżej. Ogólnie rozwój robotyki stawia przed nami szereg decyzji etycznych, które w ciągu nadchodzących lat będziemy musieli podjąć. Począwszy od transhumanizmu. Już dzisiaj możliwe jest przecież wszczepianie sztucznych organów, kończyn, sensorów. Do którego momentu taka osoba jest jeszcze istotą ludzką, od kiedy staje się robotem? Gdzie przebiega granica? Czy takie osoby powinny mieć inną ochronę prawną i być traktowane inaczej?

Skoro mowa o Asimovie – pisarze od dawna interesują się AI. A co byłoby, gdyby AI zainteresowała się pisaniem? Czy byłaby w stanie napisać Solaris” lepiej od Stanisława Lema? Czy w ogóle możemy mówić o tym, że sztuczna inteligencja może być kreatywna w naszym rozumieniu tego słowa?

Nad kreatywnością sztucznej inteligencji zastanawialiśmy się ostatnimi czasy sporo. Miałem możliwość uczestniczyć w spotkaniu na ten temat parę miesięcy temu, podczas zorganizowanego przez naszego centrum badawcze seminarium. Jeden ze studentów słusznie moim zdaniem zauważył, że jeśli uda nam się zdefiniować, czym jest kreatywność i wypunktować cechy kreatywności, to zaprogramowanie tego konstruktu nie będzie stanowiło problemu. Na tę chwilę barierą jest określenie, co to jest kreatywność i co o niej stanowi także wśród nas – ludzi.

Mamy już programy, które piszą (z mniejszym lub większym sukcesem) książki, bądź malują obrazy. Pytanie czy my jako odbiorcy chcemy je czytać bądź oglądać? Czy w sztuce i literaturze nie chodzi o zrozumienie uczuć twórcy? Jeśli tak, to w przypadku sztucznej inteligencji jest to póki co bezpodstawny proces – AI nie czuje i nie ma co tutaj szukać głębszego sensu jej „dzieła”.

To, o czym mówiliśmy do tej pory, to bardziej zaawansowane analizowanie big data. A co z robotami obdarzonymi sztuczną inteligencją, które znamy chociażby z filmów science fiction?

Rzeczywiście, tak naprawdę wciąż nie udało nam się stworzyć sztucznej inteligencji w takim rozumieniu – superinteligentnego robota, który by nam służył pomocą. Wciąż jesteśmy na poziomie analizowania danych. 

Jeśli spojrzymy na to, jak przebiegał rozwój technologii, to zauważymy, że wszystkie wynalazki są usprawnioną wersją czegoś, co już mamy. Na przykład patrząc na to, jak zmieniało się biuro, widzimy, że teczki z papierowymi dokumentami, które mieliśmy na półkach, teraz zmieniły się w elektroniczne foldery z plikami, które przechowujemy na naszym komputerze.

Tak samo z robotami – wyobrażamy je sobie jako coś, co przypomina nas lub rzeczy, które znamy. Roboty, które są dzisiaj tworzone, mają więc kształty ludzi i zwierząt. Z czasem będzie się to zmieniać. Fizyczna forma będzie dostosowywać się do funkcji, jakie taki robot ma pełnić.

Wciąż jednak wyobrażamy sobie roboty na nasz obraz i podobieństwo. A ponieważ zwykle nie jesteśmy ideałami, czy możemy niechcący, albo nawet chcący, „zaszczepić im” również np. lenistwo albo złośliwość? 

Jeśli zdefiniujemy lenistwo lub złośliwość, to z pewnością tak. Znamienny jest przykład bota o imieniu Tay, którego internauci nauczyli przeklinać i opowiadać rasistowskie dowcipy. Z aktualnych badań wynika, że boty zachowują się analogicznie do treści i komend, na które je narazimy. Jeśli bot będzie uczył się na agresywnych grach – będzie przejawiał takie zachowanie w swoim środowisku (nie zdając sobie sprawy czym jest agresja).

Bot nie rozumuje, nie ma świadomości. Nazwałbym to pewnym instynktem, który mu „wdrukowujemy” jako jego twórcy. W Stanach Zjednoczonych są obecnie prowadzone badania nad trenerami botów. W ich myśl, jeśli chcemy, aby bot był empatyczny, wybieramy do jego treningu osoby, które postrzegamy jako empatyczne.

To, że boty mają własnych trenerów, pokazuje, jak bardzo doskonali się ta dziedzina. Na co najbardziej się stawia w rozwoju AI?

Wśród dominujących trendów na pewno znajdują się automatyczne maszyny. Zarówno samojeżdżące pojazdy, które mogłyby poruszać się po ulicach, jak i inne, które podejmowały by za nas pewne decyzje. Szczególnie zaawansowane są prace nad automatycznymi sklepami bezobsługowymi. Przykładem takiego rozwiązania jest Store no. 8 stworzony przez Wallmart. Cały czas doskonalone i rozbudowane są też wszelkie technologie związane ze zbieraniem wszelkiego rodzaju danych.

  • Lenovo i AI
    Sztuczna inteligencja jest obecna w rozwiązaniach, nad którymi pracuje Lenovo. Oto niektóre z nich!

  • 1. Lenovo Lecoo Unmanned Store
    W 2018 w pekińskiej siedzibie Lenovo został uruchomiony bezobsługowy sklep wielobranżowy. Jak to działa? Wystarczy wejść do środka, wybrać produkty i… wyjść. Odpowiednia kwota zostanie automatycznie pobrana z naszego konta. Wszystko to dzięki kamerom z funkcją rozpoznawania twarzy, płatnościom mobilnym i innym innowacyjnym technologiom.
    Rozwiązania dla bezobsługowych sklepów zostały zaprezentowane między innymi podczas Lenovo Tech World 2018.

  • 2. Yeti Snow Technology
    Wspólny projekt skandynawskich firm, którego celem było stworzenie bezzałogowych pługów śnieżnych przeznaczonych przede wszystkim do odśnieżania powierzchni lotniska. W pracach nad tymi innowacyjnymi pojazdami wykorzystano laptopy z serii ThinkPad.

  • 3. Lenovo SmartVest
    Inteligentne urządzenie służące do monitorowania organizmu - całkowicie mobilne i bezprzewodowe, bo wbudowane w sportową kamizelkę, połączone z aplikacją na telefon. Wyposażone w 10 czujników umożliwia transmisję danych w czasie rzeczywistym, dzięki czemu jest idealnym rozwiązaniem dla pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego.

Jakie mniej oczywiste kierunki wykorzystania AI jeszcze Pan dostrzega?

Sztuczna inteligencja może również mieć zastosowanie w przypadku wyboru kariery zawodowej. Czasem wydaje nam się, że chcielibyśmy coś robić w życiu, np. zostać prawnikiem, ale w rzeczywistości nie mamy do tego predyspozycji, choć nie zdajemy sobie jeszcze z tego sprawy. Jeśli na podstawie informacji o nas algorytm stwierdzi, że nie ma takiego dopasowania, może nas to uchronić przed rozczarowaniem, wskazać, że powinniśmy robić coś innego, zasugerować inny kierunek studiów, który będzie dla nas bardziej odpowiedni.

Sztuczna inteligencja, która wybiera nam zawód? To już dość futurystyczna wizja, choć jednocześnie brzmi bardzo realnie. I chyba niepokojąco?  

Zdecydowanie. To trochę jak z nadopiekuńczym rodzicem, który nie pozwala dziecku się potknąć i pilnuje je na każdym kroku. Tym samym chroni je przed nieprzyjemnym doświadczeniem, ale jednocześnie uniemożliwia mu uczenie się na błędach. Ja sam na początku swojego kształcenia podjąłem jeden kierunek studiów, z którego zrezygnowałem, ale to było cenne doświadczenie. Dzięki temu zyskałem większą samoświadomość, dowiedziałem się, co chciałbym zmienić.

Jeśli uciekamy przed rozczarowaniami, możemy w życiu stracić ważne dla naszego rozwoju doświadczenia. Wszystkim, których interesuje ten temat, polecam książkę Huxleya „Nowy wspaniały świat”.

Dziękujemy za rozmowę! A jeśli nie czytaliście jeszcze pierwszej części wywiadu, znajdziecie ją tutaj!



Udostępnij

Powiązane Artykuły

Sztuczna inteligencja = prawdziwy przyjaciel? Rozmowa z dr. Arturem Modlińskim

Lenovo

Czy roboty będą mieć nosy? - rozmowa z dr Emilią Witkowską Nery

Lenovo

Czy technologia potrafi czytać w naszych myślach?

Lenovo

Komentarze do artykułu


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
Sztuczna inteligencja = prawdziwy przyjaciel? Rozmowa z dr. Arturem Modlińskim

Czy sztuczna inteligencja może pełnić rolę testu ciążowego? Jak bot poradziłby sobie jako psychoterapeuta? Czego możemy nauczyć się od AI...

Zamknij