Ciekawostki

Czwarta rewolucja – felieton Konstantego Młynarczyka

5 kwietnia 2018Lenovo

Czwarta rewolucja

Czwarta rewolucja

Technologia rozwija się skokami. Długie okresy, podczas których może się wydawać, że nie dzieje się nic ciekawego, przedzielane są cyklami szybkich zmian, kiedy rynek dosłownie w ciągu roku-dwóch zmienia całkowicie swoje oblicze. Kształt otaczającego nas dziś świata zawdzięczamy trzem wielkim skokom technologii – trzem rewolucjom. Każda z nich dokładała kolejną cegiełkę, tworząc fundament, na którym można było budować dalej. 

Epoka PC

Pierwszą rewolucją zmieniającą sposób, w jaki korzystamy z technologii i miejsce, jakie zajmuje ona w naszym życiu, była rewolucja PC. Komputery z uniwersyteckich centrów obliczeniowych trafiły do domów i zamiast do modelowania wytrzymałości materiałów, zaczęły służyć do pisania wypracowań do szkoły, sumowania domowych wydatków i… grania. Komputery dość szybko stały się powszechne, a potem przez jakiś czas nie działo się nic.

Pozornie. W tle powoli rozwijały się trendy i technologie, które świat zrozumiał w pełni dopiero wtedy, kiedy ruszyła druga rewolucja – rewolucja internetu. Komputery połączone w sieć oplatającą cały świat okazały się zdolne do rzeczy, o których do tej pory nawet nie myśleliśmy. Internet stał się źródłem wiedzy i sposobem komunikacji, a także metodą na wymianę treści.

Kiedy ludzkość uczyła się – czasem bardzo boleśnie, jak np. w przypadku giełdowej „bańki dot-comów” – czym jest i może być, a czym nie globalna sieć, telefony komórkowe zaczynały stawać się dojrzałą, powszechnie używaną technologią. Wraz z rosnącą mocą obliczeniową i bogactwem funkcji nieuchronnie zagościł w nich uniwersalny system operacyjny, a potem ekran dotykowy pozwalający na ogromną elastyczność zastosowań. Równocześnie pojawiła się technologia pakietowej transmisji danych w sieciach komórkowych i nagle, w ciągu kilku lat, świat znów zmienił się diametralnie.

Czas smartfonów

Trzecia rewolucja technologiczna, rewolucja smartfonów, dała nam dostęp do światowych zasobów wiedzy, muzyki i filmów w każdym niemal miejscu na Ziemi. Dziś komputery należą do mniejszości, jeśli chodzi o urządzenia pozwalające na dostęp do internetu, komunikację i przetwarzanie cyfrowych treści. Starzy giganci upadli albo stracili znaczenie, a na ich miejsce pojawili się nowi. My sami nie wyobrażamy już sobie życia bez smartfonu – tej „zewnętrznej cyborgizacji”, elementu łączącego nas ze wszystkim, co cyfrowe w dzisiejszym świecie. Kiedy nastąpi kolejna rewolucja? I jaka technologia znajdzie się na jej sztandarach?

Tymczasem wydawać by się mogło, że w dziedzinie rozwoju technologii znów panuje cisza. Jednak w młodych start-upach i działach R&D wielkich korporacji projektowane są rzeczy, które dalece wykraczają poza bardziej energooszczędne procesory, szybsze karty graficzne i wyświetlacze o większej rozdzielczości. Te nowe technologie muszą jednak dojść do pewnego poziomu dojrzałości i osiągnąć swoistą masę krytyczną, zanim zapoczątkują następny przełom. Której z nich się to uda?

VR i AR

Uważam, że technologią czwartej rewolucji będzie Rzeczywistość Rozszerzona. Dlaczego? Bo rozszerzanie rzeczywistości przyda się właściwie każdemu z nas i będzie pożyteczne we wszystkich niemal dziedzinach życia. Włączając daną aplikację, żeby poprowadziła nas do najbliższego sklepu, wolelibyśmy obserwować wirtualne znaki pojawiające się w powietrzu przed nami, zamiast co chwila zerkać na telefon, czy dobrze idziemy – byłoby to dużo wygodniejsze. Gotując, budując półkę albo naprawiając pralkę według wytycznych znalezionych w sieci, wolelibyśmy widzieć porady wyświetlające się w naszym polu widzenia, wraz ze strzałkami pokazującymi, który element teraz wziąć i co z nim zrobić.

Każdy, kogo spytałem, marzyłby o tym, żeby jego okulary AR (a może soczewki kontaktowe albo wyświetlacz w nerwie wzrokowym) pokazywały podczas imprez, konferencji i spotkań firmowych podpowiedzi, kim jest osoba, która się z nami wita, jak się nazywa i skąd ją znamy. Augmented Reality zmieni wszystko, bo będzie naprawdę przydatne, i to nie dla niewielkiej grupy użytkowników, ale dla każdego z nas. Pojawiają się już pierwsze powszechnie dostępne urządzenia wykorzystujące Rzeczywistość Rozszerzoną, takie jak Star Wars: Jedi Challenges od Lenovo. Funkcjonalności zestawu Lenovo są stale rozszerzane. Czy będziemy korzystać z gogli nie tylko wtedy, kiedy poczujemy potrzebę pokonania lorda Sithów, ale właśnie w codziennym życiu? Niebawem poznamy odpowiedzi.

Wszystkim, czego teraz potrzebujemy, jest odrobina cierpliwości – rewolucja wkrótce zacznie się rozpędzać. Dlaczego nie spędzić tego czasu z mieczem świetlnym w ręku? 🙂

#KonstantyMłynarczyk



Udostępnij

Komentarze do artykułu

Komentarze do artykułu mogą dodawać tylko osoby zalogowane.

Zaloguj się

Mediariver

Początkujący User 1 posty 0 pkt.
2018-04-03 10:54:35

Ciekawa sprawa z tym Vr. Byłam ostatnio z chłopakiem w salonie gier. Bardzo mi się to podobało. Chciałam nawet do domu sobie kupić jakieś gogle vr. Szczególnie podoba mi się to, że można grać i ruszać się a nie siedzieć przy komputerze. Oczywiście grafika często zawodzi. Mam ogromną nadzieję, że ta technologia się rozwinie tak jak np tworzenie stron internetowych. Wszystkie tematy technologiczne zanotowały ogromne postępy. Np jeśli chodzi o smartfony i mobile first indexing tu znalazłam ciekawy artykuł https://mediariver.pl/mobile-first-indexing-jakie-zmiany-nadchodza/ . Okazuje się, że smartfony nawet przez Google uznawane są za główne źródło pomiarów jakości stron www.


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
Lenovo inauguruje wieloletnie partnerstwo z Scuderia Ferrari

W ramach ogólnoświatowej promocji swojej marki firma Lenovo nawiązała wieloletnią współpracę sponsoringową z zespołem Formuły 1 Scuderia Ferrari, począwszy od...

Zamknij