Wywiad

Czy roboty będą mieć nosy? – rozmowa z dr Emilią Witkowską Nery

4 lutego 2019, Aktualizacja 6 czerwca 2019Yogosław Kreatywiński

Yogosław Kreatywiński

Czasem robimy zakłady, o czym akurat myśli red. Yogosław, choć zwykle nikt nie wygrywa. Jego domeną są aplikacje wyzwalające każdą, nawet najbardziej skrywaną i nieśmiałą iskrę kreatywności człowieka. Wulkan kreatywności, rwący strumień twórczej świadomości. W jednej ręce zwykle trzyma cyfrowy rysik, drugą pisze, trzecią montuje wideo, w czwartej trzyma kubek LenovoZone z kawą. Absolutnie czarną kawą. To jego ulubiony analogowy gadżet.

Już wkrótce roboty mogą posiadać zmysły podobne do ludzkich… Tylko co dalej? Elektroniczne języki i nosy naszego robota powinny być „zainteresowane” zapachem jabłek i ziemniaków, czy może lepiej gdyby specjalizowały się w rozpoznawaniu bomb lub wyczuwały obecność narkotyków?

Rozmowa z dr Emilią Witkowską Nery z Instytutu Chemii Fizycznej PAN.

 

Nad czym aktualnie Pani pracuje?

Obecnie zajmuję się wykorzystaniem nietypowych substratów (głównie różnych form papieru i folii) do tworzenia czujników i układów analitycznych, które wyróżniają się bardzo niską ceną albo niespotykanymi właściwościami, niemożliwymi do otrzymania przy użyciu w standardowo stosowanych układów krzemowych. Układy z papieru są ekstremalnie tanie, nie wymagają użycia pomp, mogą w kontrolowany sposób dostarczać odczynników reakcyjnych, a dzięki drukowanej elektronice mogą też być wyposażone w zintegrowany, tani wyświetlacz i układ logiczny.

Taki trochę myślący papier?

Może myślący to za dużo powiedziane, gdyż ta elektronika jest jeszcze dość prosta, ale rzeczywiście sporo jest teraz prac nad „inteligentnymi” materiałami takimi jak papier czy tkaniny. Na przykład ubrania odpowiadające na nasze samopoczucie, pokazujące wydajność treningu, czy poziom smogu. Podobnie z papierem.

To jednak nie koniec Pani aktywności naukowych…

Rozpoczynam również projekt, który ma na celu zautomatyzowanie, do pewnego stopnia, kultur komórkowych stosowanych w farmacji do badań nowych leków. Wsparty metodami uczenia maszynowego układ nie tylko ma pozwolić hodować komórki w trójwymiarowym otoczeniu imitującym nasz organizm, ale również półautomatycznie analizować, co dzieje się z komórkami po podaniu leku.

Ma to przyspieszyć proces ich hodowli?

Komórki są obecnie hodowane w dwóch wymiarach, z jednej strony w kontakcie z płaską, twardą ścianką naczynia, z drugiej z medium hodowlanym, w którym nie brak tlenu i substancji odżywczych. To zupełnie niefizjologiczna sytuacja, brak gradientów, brak interakcji z innymi komórkami w trzech wymiarach. Właśnie z tego powodu, chociaż leki badane są na komórkach ludzkich, często uzyskane wyniki są zupełnie inne niż w organizmie i badane substancje muszą być niejednokrotnie wycofywane z badań klinicznych np. ze względu na toksyczność dla wątroby. Od prawie pół wieku wiadomo, że problem ten można by ograniczyć stosując hodowle 3D, ale nie ma jak ich zbadać, gdyż hodowle komórkowe analizuje się za pomocą mikroskopu, a jak można sobie wyobrazić, zajrzenie w głąb gąbczastej lub żelowej struktury pokrytej komórkami, nie jest łatwe. Opracowywany przeze mnie system ma nie tylko pozwolić hodować komórki w trzech wymiarach, ale także dostarczać informacji na temat stanu hodowli w różnych jej punktach, zarówno w środku jak i na zewnątrz, dzięki temu będzie można znacznie ograniczyć czas badań nad nowymi lekami.

Jak chemia przenika się z robotyką?

Jest kilka aspektów tego zagadnienia. Z jednej strony możemy mówić o chemicznych komputerach, czyli substancjach które potrafią przechowywać informacje w formacie zero-jedynkowym lub chemicznych robotach, czyli konstruktach imitujących żywe komórki, będących w stanie przetwarzać substancje i wykonywać predefiniowane funkcje.

Z drugiej strony jest zastosowanie czujników fizycznych i chemicznych, które pozwalają wyposażyć roboty w zmysły. Jest też cała gałąź wiedzy związana z tzw. „miękką” robotyką (ang. soft robotics), zajmująca się badaniami nowych materiałów, głównie hydrożelowych i poszukiwaniem sposobów wprawiania ich w ruch, czujników, które można dowolnie rozciągać i zginać oraz wielu innych tym podobnych zastosowań.

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z nowinkami produktowymi Lenovo, otrzymuj najlepsze oferty i korzystne rabaty!

Dużo mówi się o robotach w kontekście ich zdolności manualnych oraz obliczeniowych, a jak jest ze zmysłami?

Od końca lat 80. istnieją elektroniczne języki i elektroniczne nosy, zestawy czujników do analizy płynów i odpowiednio gazów, które starają się naśladować działanie ludzkich zmysłów. Chociaż są one bardzo szeroko stosowane w przemyśle farmaceutycznym (np. do analizy smaku leków), spożywczym (zamiast drogich paneli eksperckich), rolnictwie (np. do oceny momentu zbioru owoców) i w wielu innych dziedzinach, na razie, z tego, co mi wiadomo, nikt nie próbuje wyposażyć robotów w tego typu zmysły, chociaż oczywiście byłoby to możliwe.

Ważniejszy wydaje się zmysł dotyku, gdyż to on pozwala lepiej manipulować przedmiotami, z którymi ma styczność robot. Dużo uwagi poświęca się także wzrokowi i tutaj nie w sensie lepszych kamer i czujników, a raczej zrozumienia tego, co robot postrzega i jak ma to zinterpretować. Ważne jest to w przypadku samojeżdżących samochodów czy też robotów humanoidalnych przeznaczonych do terapii osób z zaburzeniami neurologicznymi.

 

Zainteresowany/a Artykułem?

Staramy się cały czas rozwijać, ... oferować coraz to lepszej jakości treści. Dla wybranych artykułów treść dostępna jest tylko po zalogowaniu.

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się



Udostępnij

Powiązane Artykuły

Futurologia, czyli przyszłość oczami... Matura to Bzdura!

Lenovo

Poznajmy technologię – jak działa komputer kwantowy?

Lenovo

Trzy przykazania innowacji - felieton Konstantego Młynarczyka

Lenovo

Komentarze do artykułu


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
Znamy wyniki konkursu Profilmovo – sprawdź, czy wygrałeś!

Dziękujemy za zainteresowanie filmowym testem Lenovo. Jury zapoznało się ze wszystkimi nadesłanymi odpowiedziami i podjęło decyzję. A oto wyniki konkursu...

Zamknij