Porady

Czy żarówki LED nadają się do czytania? – technologiczne mity

15 lutego 2017, Aktualizacja 14 marca 2018Lenovo

Czy żarówki LED nadają się do czytania?

Mówi się, że żarówki LED są energooszczędne, ale zdrowia nie oszczędzają. Wśród skutków ich używania pojawiają się takie dolegliwości jak zawroty głowy, bóle oczu, problemy z koncentracją, a nawet… ślepota. Czy rzeczywiście są one dla nas tak niebezpieczne? Sprawdzamy, ile prawdy jest w tym micie.

Odpowiednie oświetlenie, a przede wszystkim jego barwa i natężenie, jest w stanie poprawiać nasz nastrój i pobudzić do działania, wpłynąć na koncentrację i efektywność naszej pracy, a także, w niektórych przypadkach, zmniejszyć odczuwalny stres. Chcąc dbać o wzrok powinniśmy korzystać z żarówek emitujących światło, którego barwa przypomina światło słoneczne. Oznaczenie koloru wyrażone w Kelwinach (K) można znaleźć na opakowaniu. Im wyższa znajduje się tam wartość (5000-7000K), tym światło będzie zimniejsze i odpowiednie do używania w pracy, gdzie wymagany jest duży wysiłek wzrokowy. Niższe wartości (2700-3500K) natomiast, oznaczają światło ciepłe, dobrze wpływające na nasze samopoczucie, relaksujące. Kolor oznaczany jest również symbolami literowymi, gdzie WW (2700-2900K) oznacza światło ciepło-białe, W (3000-3500K) białe, CW (3800-4300K) chłodno-białe, a D (5000-7000K) dzienne.

Żarówki tradycyjne emitują światło ciepłe, żółte i przyjazne dla naszych oczu. Świecą cały czas jednakowo i nie przekłamują barw. Pobierają jednak bardzo duże ilości energii. Żarówki halogenowe natomiast, dzięki swojemu białemu zabarwieniu idealnie sprawdzają się w miejscu pracy, jednak męczą oczy. Jeśli chodzi o świetlówki kompaktowe, które najczęściej spotkamy w kształcie litery U, to zdarza się im zniekształcać kolory, a ich barwa światła zmienia się z czasem.

Bez dodatkowego, sztucznego oświetlenia jesienną i zimową porą, nie bylibyśmy w stanie wykonywać większości codziennych czynności. Niestety potrafi ono generować bardzo wysokie rachunki, dlatego też staramy się na nim oszczędzać, montując w domu żarówki energooszczędne LED, zużywające zdecydowanie mniejszą ilość energii niż pozostałe.

Lampy ledowe działają dzięki diodom elektroluminescencyjnym. Ich zalety są powszechnie znane: są bardziej trwałe niż lampy żarowe i mogą działać nawet do kilkadziesięciu lat, nie nagrzewają się tak bardzo oraz mają większą odporność na uszkodzenia. Istnieje możliwość wyboru dowolnej temperatury barwowej, a dodatkowo szybko rozpalają się do pełnej jasności.

Od jakiegoś czasu mówi się jednak coraz więcej o zagrożeniach wynikających z używania takiego rodzaju oświetlenia. Prawda jest taka, że zdecydowana większość zarzutów wobec lamp LED zasadna jest wyłącznie wobec tych niemarkowych, o niskiej jakości, tanich, odbiegających od norm i nie posiadających potrzebnych certyfikatów. Markowe bowiem mogę przysporzyć ewentualnych problemów tylko w przypadku złej, mało profesjonalnej instalacji.

Jakie to zagrożenia?

Jednym z problemów jest migotanie, które przyspiesza zmęczenie wzroku, powoduje swędzenie i pieczenie oczu, a nawet dekoncentrację, bóle głowy i nadpobudliwość. Nie zawsze jest ono mocno widoczne czy chociażby zauważalne kątem oka. W każdym przypadku jednak wpływa na nasze zdrowie.

Z kolei mały rozmiar lamp LED, które emitują zbyt dużą ilość światła, może również nas oślepiać. Tutaj zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będą diody rozproszone dodatkową optyką lub kilka diod zamiast jednej o dużej mocy.

Zagrożeniem może być też niebieskie światło, pojawiające się szczególnie w lampach LED o słabej jakości luminoforze – jego długotrwałe natężenie źle wpływa na fotoreceptory siatkówki w nabłonku barwnikowym. To z kolei, jak zaobserwowano, może powodować chorobę AMD i degenerować plamkę żółtą w wieku starczym.

Według badań University of California diody LED w tanich lampkach choinkowych zawierają arsen, ołów, nikiel, miedź i całą masę innych niebezpiecznych substancji, które są groźne dla zdrowia. Przykładowo czerwone, o małej jasności, są najbardziej toksyczne i pełne ołowiu, a białe zawierają zbyt dużą ilość niklu. Szkodliwy okazał się jednak cały produkt, a nie tylko same diody. Dlatego właśnie zalecane jest sprzątanie potłuczonych lampek w rękawiczkach i wyrzucenie ich do odpadów niebezpiecznych.

Zalecenia

Przy wybieraniu odpowiedniego oświetlenia w trakcie czytania, warto pamiętać o kilku zasadach. Światło nie może być zbyt słabe, ani zbyt mocne, najlepiej rozproszone z góry. Lampka powinna stać z boku i być skierowana punktowo na książkę, którą optymalnie należy trzymać w odległości około 30-40 cm od oczu. Dla Waszego dobra radzimy również spać minimum 8 godzin dziennie, aby wzrok mógł wypocząć oraz stosować dietę bogatą w witaminę A, niezbędną dla naszego organizmu i biorącą udział w procesie widzenia.

Zawsze przy zakupie lamp LED warto sprawdzać, czy mają znak CE i deklarację zgodności z dyrektywami WE. Lepiej nie oszczędzać na takim oświetleniu, ponieważ może być ono źródłem wielu problemów, a finalnie sporo nas kosztować, nie tylko pod względem finansowym. Chcielibyśmy Was jednak trochę uspokoić. Większość markowych producentów tak dobiera widmo światła emitowane przez LEDy, aby były dla nas bezpieczne. Przytoczone przez nas zagrożenia są realne tylko w momencie, gdy wybieramy produkty niemarkowe. Zwracajmy więc uwagę na to co kupujemy, a nie będziemy musieli martwić się o własne zdrowie 🙂



Udostępnij

Komentarze do artykułu


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
Szkoła Rysowania: Komiks gotowy!

Przed Wami siódmy, ostatni już odcinek cyklu. Czas dokończyć komiks i pokazać go światu. Warto posłuchać ostatnich rad Tomasza Minkiewicza,...

Zamknij