Porady

Dysk w chmurze –jaki wybrać i po co robić backup w chmurze?

7 grudnia 2020, Aktualizacja 8 grudnia 2020Karol Kopańko

lenovo cloud

Kiedyś przechowywaliśmy dane na kasetach, dyskietkach czy płytach. Później pojawiły się pendrive’y, które idealnie nadawały się do szybkiego przerzucania plików pomiędzy komputerami. Dziś jednak niepodzielnie rządzą dyski w chmurze. Szybkie łącza i pokaźnych rozmiarów przestrzenie przyczyniły się do popularyzacji robienia backupów danych w chmurze. Jak zatem wybrać odpowiednią ofertę?

W skrócie

Chmura to proste rozwiązanie dla bezpiecznego przechowywania danych - wystarczy wrzucić pliki i nasze dane będą dla nas dostępne wszędzie, gdzie tylko jest internet.

Największe firmy specjalizujące się w chmurze: Microsoft, Google czy Dropbox udostępniają dziś własne aplikacje na komputery i urządzenia mobilne, które pozwalają nie tylko na zarządzanie biblioteką danych, ale również na szybkie dokonywanie backupów.

Backupy lepiej przechowywać w chmurze, niż np. na dysku, który może ulec uszkodzeniu lub wpaść w niepowołane ręce.

Jedną z największych zalet chmury jest likwidacja ograniczeń narzucanych przez posiadane przez nas urządzenia. Z pustego i Salomon nie naleje, a na dysku nie zapiszemy więcej danych, niż przewidział jego producent. Gdzie więc zapisywane są dane, które trafiają do tej zagadkowej chmury?

Fizycznie wciąż znajdują się na dyskach twardych, ale już w ogromnych centrach danych, które specjalizują się w ich przechowywaniu lub udostępnianiu mocy obliczeniowej. Dzięki efektom skali (centra liczą tysiące maszyn) spadła cena przestrzeni dyskowej, a dzięki rosnącym prędkościom internetu problemów nie nastręcza już nawet pobieranie gigabajtów informacji. Wystarczy wrzucić plik do chmury i nie musimy się martwić, gdzie „fizycznie” znajdują się zapisane w nim informacje – za to odpowiada dostawca. My zaś możemy z niego korzystać z dowolnego miejsca na Ziemi – o ile mamy dostęp do internetu.

Backup w chmurze

Największe firmy specjalizujące się w chmurze: Microsoft, Google czy Dropbox udostępniają dziś własne aplikacje na komputery i urządzenia mobilne, które pozwalają nie tylko na zarządzanie biblioteką danych, ale również na szybkie dokonywanie backupów. Ludzie bowiem dzielą się na dwie grupy: tych, którzy robią backup, i tych, którzy… dopiero będą go robili.

Możemy więc wybrać folder na naszym urządzeniu, który będzie służył synchronizacji. Cokolwiek w nim zapiszemy, zostanie zduplikowane w chmurze, i w drugą stronę – wszystko, co dodamy do naszego dysku w chmurze, trafi również na nasz dysk twardy. W ten sposób teoretycznie moglibyśmy bardzo szybko zapchać własne urządzenie. Przestrzeń dostępną online liczy się już bowiem w terabajtach. Na szczęście, cała trójka wymienionych wyżej firm inwestuje w inteligentnych asystentów, którzy są w stanie przewidzieć, które pliki będą nam potrzebne, a które można pobrać na żądanie.

To ostatnie nie jest jednak problemem. Aplikacje do obsługi chmury mogą się bowiem integrować z systemem operacyjnym, dzięki czemu przeszukiwanie zasobów online – nawet tych niezsynchronizowanych – nie wymaga długiego czasu. Działa to świetnie np. w kontekście aplikacji OneDrive’a, której możemy wskazać foldery do backupu i obserwować jak wybrane pliki synchronizują się z chmurą.

dysk w chmurze OneDrive

Korzystać możemy również z interfejsu webowego. W przypadku Google One daje on dostęp do szybkiego dzielenia się plikami, jak również tworzenia dokumentów w chmurze, które możemy edytować z innymi użytkownikami w tym samym czasie. Świetnie działa wyszukiwarka, gdzie zdjęcia znajdziemy, opisując ich zawartość, a dokumenty, wpisując słowa kluczowe z ich treści.

dysk w chmurze Google One

Przerzucanie części plików do chmury umożliwi nam uwolnienie zasobów na dysku. Świetnie sprawdzi się to w kontekście laptopów wyposażonych w dyski SSD. Cechuje je świetna wydajność, choć bywają mniejsze od tradycyjnych konstrukcji HDD. Dyski SSD świetnie sprawdzą się m.in. w laptopach gamingowych, jak Lenovo Legion 5, który na pokładzie ma dysk SSD o pojemności 256 lub 480 GB. Cenną przestrzeń lepiej zaoszczędzić na gry, które zajmują coraz więcej pamięci, a zdjęcia zachować w chmurze.

Bezpieczeństwo w chmurze

Czy należy się obawiać o pliki przechowywane w chmurze? Na pewno nie bardziej, niż o te na urządzeniu, na którym czytasz ten artykuł. Świetnie opisuje to bankowa analogia, mówiąca, że bezpieczniej przechowywać pieniądze na koncie, niż w skarpecie. Jak banki są wyspecjalizowane w obracaniu funduszami, tak firmy oferujące przestrzeń w chmurze inwestują w najwyższe poziomy zabezpieczeń przed hakerami czy włamywaczami. Zapewniają redundancję (nadmiarowość, czyli np. zapasowy zasilacz, wykorzystywany wobec problemów oryginalnego), stały monitoring i ochronę centrów danych. W porównaniu z naszymi komputerami często są to prawdziwe twierdze, do których nie sposób się włamać.

Dlatego backupy lepiej przechowywać w chmurze, niż np. na dysku. Nie musimy się wówczas martwić o bezpieczeństwo czy doglądać procesu replikacji danych. Jedyna niedogodność może pojawić się w przypadku osób ze słabym łączem, które może zostać wysycone w momencie synchronizacji z chmurą. Internet jest również konieczny do pobrania plików.

Wady lokalnych backupów są jednak znacznie bardziej dotkliwe. Płyty – niezależnie czy CD, DVD, czy Blu-ray – mają ograniczoną żywotność i mogą się porysować, uniemożliwiając odczyt danych. W przypadku części laptopów musielibyśmy również zainwestować w nagrywarkę, gdyż stosunkowo niewiele komputerów posiada dziś niezbędny napęd. Dane częściej przenosi się za pomocą zewnętrznych dysków. Niestety, te również podatne są na uszkodzenia czy kradzież, a na dodatek nie możemy uzyskać do nich dostępu z dowolnego miejsca na świecie, jak w przypadku chmury. 

Ta pozwala nam wykonać kopię zapasową całego systemu. Zapewniają to m.in. takie programy jak Veeam, driva czy Aomei, które integrują się z różnymi chmurami. Nie musimy jednak tworzyć kopii zapasowych całych systemów. Często wystarczy, że wskażemy kluczowe foldery, które chcemy zawsze synchronizować. Na naszym e-dysku stworzyć możemy również szczególnie zabezpieczony folder, tzw. enklawę. W przypadku OneDrive’a od Microsoftu nazywa się ona Personal Vault i wymaga dwuskładnikowego uwierzytelnienia, np. SMS-em, odciskiem palca czy twarzą. Taki folder jest również zabezpieczony dodatkową warstwą szyfrowania.

Co jednak, kiedy przy synchronizacji okaże się, że nasz plik jest uszkodzony albo ma wirusa i nie możemy skorzystać z jego najnowszej wersji? Wówczas pomoże nam funkcja przewijania. Zależnie od usługi możemy odtworzyć obraz naszego pliku sprzed miesiąca lub nawet pół roku. Dostawcy przechowują migawki, które w wielu przypadkach mogą uratować projekt, np. kiedy musimy wrócić do wcześniejszej wersji umowy.

Takie usługi nie są jednak zwykle dostępne w planie darmowym, który najczęściej ogranicza się jedynie do przestrzeni w chmurze. Choć nie ma darmowych obiadów, to Google, Microsoft i Dropbox traktują bezpłatne oferty jako demo, które ma nas przekonać do konwersji na plan premium. Dostawcy oferują więc – odpowiednio – 15, 5 i 2 GB przestrzeni w charakterze testu. Za więcej trzeba już będzie zapłacić. Ile konkretnie?

Microsoft OneDrive

Zacznijmy od dysku Microsoftu, którego cennik przedstawia się następująco przy rozliczeniu miesięcznym:

  • Standalone: 100 GB – 8 zł,
  • Microsoft 365: 1 TB – 30 zł lub 43 zł (pakiet rodzinny).

Ciekawa jest zwłaszcza ta druga oferta. W pakiecie dostajemy bowiem subskrypcję Office’a 365 i jej aplikacji desktopowych, takich jak Word, PowerPoint, Excel czy Outlook. 30 zł zapłaci jeden użytkownik, pakiet rodzinny obejmie zaś nawet szóstkę domowników, z których każdy będzie miał swój własny terabajt przestrzeni (w sumie 6 TB).

OneDrive i Lenovo

W przypadku usługi dla firm najciekawiej prezentuje się oferta Business Standard, która daje dostęp nie tylko do pakietu Office, ale również programu Teams, ułatwiającego zdalną współpracę. Przedsiębiorcy muszą jednak wówczas pogodzić się z kosztem 10,5 euro za każdego użytkownika w miesiącu.

Tańsza jest wersja Business Basic (4,2 euro miesięcznie za użytkownika), ale tutaj ograniczyć się musimy do pakietu biurowego dostępnego jedynie przez internet lub na urządzeniach mobilnych.

Google One

Google One to obecna w Polsce od ponad roku rozbudowana wersja Dysku Google. Oprócz przestrzeni na dane dostajemy w niej również środki do wydania w Google Play i dostęp do ekspertów Google’a służących pomocą w razie problemów. W przyszłości do subskrypcji dołączyć może również YouTube Premium czy YouTube Music.

Cennik Google One przedstawia się następująco:

  • 15 GB – za darmo,
  • 100 GB – 9 zł,
  • 200 GB – 14 zł,
  • 2 TB – 47 zł,
  • 10 TB – 470 zł,
  • 20 TB – 940 zł.

Inaczej niż w przypadku OneDrive’a, tutaj każdy pakiet może być „rodzinny”. Dzielić go możemy maksymalnie z piątką użytkowników. W Microsofcie każde konto miało jednak do dyspozycji własny terabajt danych; tutaj przestrzeń jest zaś współdzielona.

Lenovo Fold – Google One

W przypadku usługi dla biznesu najczęściej wybieranym pakietem jest Business Standard, który daje 2 TB przestrzeni w chmurze każdemu użytkownikowi, firmową pocztę i oprogramowanie do wideorozmów. Podobnie jak w pakiecie dla klientów indywidualnych, korzystać możemy z google’owego pakietu biurowego w przeglądarce. Amerykańska firma co miesiąc wystawi wówczas rachunek na 41,40 zł za każdego użytkownika. Wersja 30 GB kosztuje 20,7 zł/mc, a 5 TB – 69 zł/mc.

Dropbox

Dropbox niegdyś dzielił i rządził w chmurowym świecie. Był bowiem pierwszym liczącym się graczem, który dziś nieco ustąpił miejsca wielkim korporacjom. Jego siła tkwi jednak w integracjach i to nie tylko z Google czy Microsoftem, ale również Zoomem czy Slackiem. Rzut oka na cennik udowodni bowiem, że w inny sposób Dropbox nie jest w stanie konkurować. Klienci indywidualni mogą skorzystać z dwóch pakietów:

  • Plus – 2 TB – 12 euro/mc,
  • Family – 20 euro/mc (maksymalnie sześciu użytkowników).

Dropbox chce przekonać do siebie także dodatkowymi usługami. Może przechowywać hasła do kont online oraz służyć do transferu dużych plików, jak WeTransfer czy MyAirBridge. Klienci mogą za jego pomocą podpisywać e-dokumenty, a także zdalnie czyścić dyski urządzeń, jeśli te wpadną w niepowołane ręce. Świetnie wygląda również aplikacja Paper, która pozwala na zdalną współpracę rozproszonych zespołów. Ta jednak dostępna jest za darmo.

Dropbox i ThinkPad

Z Dropbox dla biznesu skorzystać możemy przy zakupie dla minimum trzech użytkowników. Wersja Standard (15 dol./mc/użytkownik) da każdemu z nich 5 TB, a wersja Advanced… nie ma limitów, ale jest 10 dol. droższa. Freelancerzy zainteresują się zaś ofertą Professional, która oferuje 3 TB danych i kosztuje 20 dol. miesięcznie.

Microsoft OneDrive, Google One czy Dropbox – jaki dysk w chmurze wybrać?

Jeśli zależy nam na koszcie per gigabajt, to liczy się tylko dwójka graczy. Wyboru najlepiej dokonać, sprawdzając oba pakiety biurowe. Jeśli nie możemy żyć bez desktopowego Worda, to lepszym rozwiązaniem będzie OneDrive. Jeśli jednak Google jest centrum naszego życia, wówczas usługa One może przeważyć. Dropbox będzie dobrym wyborem na miesięczne testy, aby przekonać się, czy dodatki budowane wokół usługi do przechowywania danych są warte kolejnej inwestycji.



Jak przydatny był ten post?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 2

Dotychczas brak głosów! Oceń ten post jako pierwszy.


Karol Kopańko

Dziennikarz Spider’s Web, redaktor Sonda 2 i współpracownik wszelkiej maści mediów: od papierowych, przez online’owe, po telewizyjne. Współautor książki o bitcoinie: „Bitcoin. Złoto XXI wieku”. W swoich artykułach stara się przedstawić zmieniającą się rzeczywistość „zwykłego Kowalskiego” pod wpływem technologii.

Powiązane Artykuły

Dziewczyny na motory! Czyli co łączy Dominikę Orlik z Lenovo Polska?

Lenovo

Lenovo prezentuje przełomowe, inteligentne rozwiązania HPC i AI wspierające rozwój firm

Lenovo

Jak zadbać o bezpieczeństwo danych i tożsamości w laptopach? Kamerki i filtry prywatyzujące

Lenovo

Komentarze do artykułu


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Read previous post:
lenovo ThinkSystem
Lenovo prezentuje przełomowe, inteligentne rozwiązania HPC i AI wspierające rozwój firm

Dział firmy Lenovo Data Center Group (DCG) zapowiedział wprowadzenie do oferty przełomowych rozwiązań z dziedziny wysokowydajnych systemów obliczeniowych (HPC), które...

Close