Newsy

Pożegnajmy mysz i klawiaturę

16 października 2013, Aktualizacja 10 kwietnia 2018Lenovo

myszka i klawiatura

 

Choć korzystanie z duetu myszka i klawiatura wydaje się nam naturalne i wygodne, w niedalekiej przyszłości prawdopodobnie porzucimy to rozwiązanie. Naukowcy na całym świecie nie tylko przewidują, jak będzie wyglądała przyszłość komunikacji na linii użytkownik-komputer, ale i pracują nad zupełnie nowymi rozwiązaniami.

Choć możemy tego nie zauważać, już teraz korzystamy z elementów interfejsów, które będą nam towarzyszyły w przyszłości. Są nimi chociażby rozpoznawanie gestów wykonywanych palcami na ekranie smartfona lub gładziku laptopa, czy wykrywanie ruchu przez posiadane przez nas urządzenia.

Część ekspertów uważa, że pomostem między obecnymi interfejsami użytkownika, a tymi, które pojawią się w przyszłości, są interfejsy graficzne. Krótko mówiąc, coraz większa część elementów interfejsu przedstawiana jest za pomocą symboli, grafik, z którymi wchodzimy w interakcję, a nie kolejnych warstw okienek czy wierszy poleceń. Wydaje ci się, że to naciągana teoria? Spójrz na wygląd Windows 8 i porównaj go chociażby z Windows 95. Różnica jest kolosalna.

Co zastąpi mysz i klawiaturę?

Korzystamy także z innych technologii, które w nadchodzących latach będą przejmowały coraz większą liczbę zadań, do których wykorzystujemy obecnie mysz i klawiaturę. Wystarczy tu wspomnieć o rozpoznawaniu głosu, ruchu naszego ciała, a nawet śledzeniu mimiki. W tych przypadkach wystarczy wspomnieć chociażby o wirtualnej asystentce Siri, którą znajdziemy w smartfonach Apple, czy technologii Kinect z konsoli Xbox. I w tych przypadkach postęp jest bardzo wyraźny. W ciągu kilku lat powstały dwie wersje Kinecta. Nowsza nie tylko śledzi ruchy naszego ciała, ale i potrafi rozpoznać poszczególne palce człowieka, a nawet to, jak szybko bije jego serce. Tak przynajmniej twierdzą jej twórcy, bo gotowy produkt trafi na światowe rynki dopiero pod koniec roku. Potencjalne zastosowanie? Tu ogranicza nas tylko wyobraźnia.

myszka i klawiatura

Kolejne bariery – zdaniem naukowców – zostaną przełamane za mniej więcej 3 do 5 lat. Wtedy to do powszechnego użytku wejść mają między innymi rozwinięte technologie rozszerzonej rzeczywistości (z którą spotykamy się już dziś) działające w połączeniu z tzw. „elektroniką osobistą” (wearable devices). Chodzi tu o urządzenia takie jak Google Glass, czyli niewielkie okulary, na szkłach których zobaczymy powiadomienia o odebranej poczcie elektronicznej, najważniejszych wydarzeniach, czy tym, co dzieje się w serwisach społecznościowych. Korzystając z rozpoznawania mowy, będziemy mogli odpowiedzieć na maila czy podyktować wiadomość tekstową albo poprosić urządzenie o wskazanie dobrej restauracji w okolicy. Droga do niej zostanie wyświetlona przed naszymi oczami w postaci linii lub symboli rozszerzających rzeczywistość.

Zauważyłeś, że piszemy o technologiach, które dają naprawdę duże możliwości, powoli podbijają rynek, a o myszce i klawiaturze już nie wspominamy? Interesująca przyszłość, jest bliżej, niż ci się wydaje.

Technologie przyszłości – bliżej niż myślisz

A co czeka nas w kolejnych latach? Naukowcy przewidują, że w ciągu dekady, może piętnastu lat, komputery jeszcze lepiej nauczą się posługiwania naszymi językami. Doprowadzi to do tego, że będą potrafiły zrozumieć kontekst w jakim umieszczamy naszą wypowiedź, zwroty nieformalne, albo będą w stanie poznać nasze przyzwyczajenia i zawsze udzielą podpowiedzi, na której najbardziej nam zależy. Rozwiązaniem mającym dać nam jeszcze większą swobodę mają natomiast być narzędzia do tłumaczenia języka mówionego w czasie rzeczywistym. Ty wypowiadasz zdanie po polsku, a twój odbiorca słyszy je idealnie przetłumaczone w dowolnym języku świata.

myszka i klawiatura

Mniej więcej w tym samym czasie mocno rozwinąć mają się technologie haptyczne, czyli takie, które pozwalają czuć „opór” niematerialnych przedmiotów. Na ekranie tabletu lub smartfona poczujesz klawisze, których fizycznie tam nie ma. Kto wie, być może nawet kształt wybranych przedmiotów.

Wirtualne klawiatury?

Inżynierowie nie zapomną jednak o tradycjonalistach. Ci mają mieć możliwość skorzystania między innymi z wirtualnych, laserowych klawiatur. Pikoprojketory lub lasery wbudowane w twoje ulubione urządzenie, na dowolnej powierzchni wyświetlą „klasyczną” klawiaturę, której będziesz mógł użyć do pisania. A jeśli już mowa o urządzeniach, to za te piętnaście lub dwadzieścia lat mogą być nimi dowolne kawałki szkła. Graficzny interfejs użytkownika (być może połączony z technologią haptyczną) ma się pojawić na lustrze w twojej łazience, oknie w pracy czy szybie w samochodzie. Obsłużysz go głosowo lub za pomocą prostych gestów.

Wirtualne klawiatury to oczywiście rozwiązanie przygotowane z myślą o osobach przywiązanych do tego, co mamy dziś. Ludzie lubujący się w nowinkach w ciągu mniej więcej dwudziestu lat mają mieć możliwość sterowania ulubionym urządzeniem elektronicznym za pomocą myśli. Uważasz, że to niemożliwe? Już teraz – w roku 2013 – istnieją dość proste urządzenia potrafiące odczytać to, co powstaje w naszym umyśle i przełożyć to na komendę rozumianą przez komputer. Ochotnicy testujący te technologie potrafią przesunąć kursor w wybraną stronę czy przyciągnąć do siebie lub odepchnąć w dal przedmiot umieszczony w komputerowej symulacji.

Epoc pozwala sterować interfejsem za pomocą myśli

Nad wymienionymi technologiami w zasadzie bez wyjątku już pracujemy. Co jeszcze wymyśli człowiek I jak będziemy się komunikowali z komputerami? Ciężko przewidzieć. Być może w ogóle ich nie będzie. Naukowcy opracowali chociażby termin „Invisible computing” – niewidzialnej informatyki.

Oznacza on sytuację, w której dziś dobrze nam znany sprzęt przestaje w zasadzie istnieć – integruje się z naszym codziennym życiem. Otoczeni przez Internet, będąc zawsze w jego zasięgu, wykorzystamy moc chmury obliczeniowej, by nosić ze sobą sam interfejs użytkownika. Będąc poza domem rozwiniemy jedynie kawałek elastycznego „elektronicznego papieru”, na którym wykonamy każde zadanie, do którego dziś wykorzystujemy peceta. W domu interfejs pojawi się na stoliku do kawy, lustrze w przedpokoju, a następnie na wyświetlaczu windzie, na szybie w samochodzie i w pracy na szklanym biurku. Kto zresztą wie, być rozwój interfejsów użytkownika sprawi, że praca w klasycznym rozumieniu przychodzenia w konkretne miejsce przestanie istnieć, a człowiek będzie ją wykonywał z dowolnego miejsca w dowolnym czasie.



Jak przydatny był ten post?

Kliknij gwiazdkę, aby go ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Dotychczas brak głosów! Oceń ten post jako pierwszy.


Udostępnij

Komentarze do artykułu

Komentarze


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
Oto hit przyszłości – samonaprawiający się polimer

Polimer z grupy elastomerów (PU) przecięto w połowie, a następnie zetknięto obie części i pozostawiono na dwie godziny. Po tym...

Zamknij