Porady

Seriale na VOD – którą platformę streamingową wybrać?

21 marca 2019, Aktualizacja 5 kwietnia 2019Lenovo

Karol Kopańko

Dziennikarz Spider’s Web, redaktor Sonda 2 i współpracownik wszelkiej maści mediów: od papierowych, przez online’owe, po telewizyjne. Współautor książki o bitcoinie: „Bitcoin. Złoto XXI wieku”. W swoich artykułach stara się przedstawić zmieniającą się rzeczywistość „zwykłego Kowalskiego” pod wpływem technologii.

Seriale na VOD Yoga Book C930

Netflix uważa, że jego głównym konkurentem jest Fortnite, bo ludzie grają zamiast oglądać filmy i seriale. A skoro nasz czas jest tak cennym zasobem, to serwis VOD, któremu poświęcimy uwagę, powinniśmy wybrać rozsądnie.

W skrócie

Wśród platform streamingowych na polskim rynku prowadzenie obejmuje Netflix. Serwis oferuje nie tylko najwięcej serialowych hitów, ale również najwyższą jakość, jeśli chodzi o technikalia. Dźwięk przestrzenny 5.1 i obraz jak żyleta - 4K. Aby się nim cieszyć, potrzeba jednak odpowiedniego sprzętu, bo nie każdy dysponuje tak szczegółową matrycą.

Uwolnione od umów z operatorami HBO GO konkuruje Netflliksem nie tylko ceną, ale również produkcjami na najwyższym poziomie. Wśród nich na pierwszym miejscu znajduje się "Gra o tron", której ostatni sezon już wkrótce przyciągnie przed ekrany licznych fanów produkcji.

Kiedyś oscarowe jury z politowaniem patrzyło na raczkujące platformy streamingowe, ale w tym roku produkcjom Netfliksa przyznało aż 15 nominacji. Jesteśmy świadkami trendu, który z pewnością zmieni kino.  

Polacy pokochali seriale na VOD. Subskrypcje opłacają już 2 mln gospodarstw domowych, które każdego miesiąca zostawiają przeciętnie od 20 do 34 zł w kieszeniach właścicieli platform streamingowych. 2018 był również rokiem serialowych premier. Na lokalnym rynku zadebiutowało 30 nowych tytułów. Jedne były doceniane na światowym rynku, a inne wbrew agresywnej kampanii reklamowej, nie dorosły do oczekiwań widzów.

Największy wkład w tę liczbę miał „świętej pamięci” Showmax, który z Polski zwinął się na początku 2019 roku. Zostawił po sobie świetnego Rojsta, zabawne Ucho prezesa i ciekawe Saturday Night Live, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że jego południowoafrykański mocodawca musiał się wycofywać rakiem z rynku zdobytego przez Netfliksa.

Netflix rozdaje karty

Amerykański serwis zakończył rok z około 800 tysiącami subskrybentów. Co nakłoniło ich do zostawienia szczegółów karty płatniczej? Przede wszystkim Netflix Originals. Tym terminem oznaczane były na początku produkcje, które powstały dzięki pieniądzom Netfliksa, jak np. House of Cards. Z czasem definicję rozszerzono na materiały, których Netflix zostawał dystrybutorem. W ten sposób oryginałem stała się Anihilacja, która w Stanach Zjednoczonych debiutowała w kinach.

Większości widzów nie interesuje jednak znaczek przylepiony do tytułu, a frajda jaką czerpią z oglądania. Tu Netflix jest nie do pobicia. Oferuje najwięcej serialowych hitów z czołówki rankingu Filmwebu. Fanom sci-fi przedstawiać nie trzeba Stranger Things czy Czarnego lustra, a miłośnikom kryminałów Narcos czy Domu z papieru. Netflix zakończył zeszły rok w Polsce mocnym uderzeniem (1983), ale końcówka 2019 może być jeszcze konkretniejsza – o ile Wiedźmin zdąży przygalopować na Płotce przed Sylwestrem.

Netflix to również najwyższa jakość, jeśli chodzi o technikalia. Dźwięk przestrzenny 5.1 i obraz jak żyleta – 4K. Aby się nim cieszyć, potrzeba jednak odpowiedniego sprzętu, bo nie każdy dysponuje tak szczegółową matrycą.

Przykładem idealnego laptopa do serialowych maratonów jest Lenovo Yoga C930, która nie dość, że dysponuje wyświetlaczem o rozdzielczości 3840 na 2160 pikseli, to jeszcze oferuje technologię Dolby Vision. Dzięki niej jasne kolory są jeszcze jaśniejsze, czerń — jeszcze czarniejsza. Może nie oślepniemy od świateł, ale na pewno na nowo odkryjemy błękit letniego nieba.

Seriale na VOD

HBO GO gra o tron

A propos świateł i tracenia wzroku, to kolejny gracz na rynku VOD wygrał dzięki nim tytuł mojego osobistego serialu nr 1 zeszłego roku. Ślepnąc od świateł zaczyna już podbijać zagraniczne rynki, idąc w ślady swoich poprzedników od HBO. Na uwolnionym od umów z operatorami HBO GO oglądać można też Pakt i Watahę. Choć to prawdziwe diamenty polskiej kinematografii, to najwięcej widzów przyciąga niezrównana Gra o tron, fenomen, którym nie może się poszczycić Netflix czy jakakolwiek stacja telewizyjna.

HBO GO jest też tańsze. Miesięczny abonament to 19,90 zł (podczas gdy Netfliksowi płacimy 34 zł), a w cenie dostajemy również świetne dokumenty jak Być jak Warren Buffet czy Niewygodna prawda.

Amazon Prime dołącza do wyścigu

Do wyścigu w Polsce włączył się również Amazon Prime. Na linię startu wjechał z jednym ze swoich największych celebrytów – Jeremym Clarksonem z The Grand Tour. Najsłynniejszy show motoryzacyjny to jedna z wielu gwiazd Amazona – obok Man in the High Castle czy Jacka Ryana. Amazon Prime w przeciwieństwie do HBO dorównuje Netfliksowi pod kątem jakości transmisji. Sportowe samochody można więc oglądać w 4K i delektować się ich mruczeniem, dzięki dźwiękowi przestrzennemu. Tu znów świetnie sprawdzi się Yoga C930 z pierwszymi w branży głośnikami w laptopowym zawiasie. Obrotowy soundbar  z technologią Dolby Atmos jest w stanie wygenerować niebywale donośny i realistyczny dźwięk, jak na sprzęt tych rozmiarów.

Polskie platformy prezentują sportową postawę

Z trzema gigantami wideo na życzenie walczą również polskie firmy. Najpopularniejsza jest Ipla od Polsatu, później Player od TVN-u, a podium zamyka TVP VOD. Wszystkie trzy platformy oferują seriale, filmy i inne programy własnej produkcji – niekiedy nawet za darmo, o ile godzimy się na oglądanie reklam. Wyróżniają się jednak audycjami sportowymi, zarówno na żywo, jak i archiwalnymi. Nigdzie indziej nie obejrzymy skoków narciarskich z 1984 roku czy historycznych meczów Michaela Jordana z Chicago Bulls.

Rynek uzupełniają jeszcze VOD.pl od Onetu i Chili, ale działają w nieco innym modelu. Za kilka-kilkanaście złotych można z ich biblioteki wypożyczyć dany tytuł, ale nie ma mowy o modelu subskrypcyjnym. W obu zbiorach znajdziemy jednak wiele hollywoodzkich i oscarowych przebojów, niedostępnych nigdzie indziej.

Każdy z serwisów ma swoje własne hity. Próbuje przyciągnąć widzów materiałami na wyłączność, podnoszeniem jakości, lokalnymi produkcjami czy wygodą korzystania na wielu urządzeniach. Choć kartę można podpiąć do kilku z nich, to przyrost treści jest geometryczny, a doba zbyt krótka na skonsumowanie najciekawszych materiałów. Konkurencja napędza jednak kreatywność, a to dobra wiadomość dla widzów kochających seriale na VOD.

Kiedyś oscarowe jury z politowaniem patrzyło na raczkujące platformy streamingowe, ale w tym roku produkcjom Netfliksa przyznało aż 15 nominacji. Jesteśmy świadkami trendu, który z pewnością zmieni kino.  

Seriale na VOD Yoga Book



Udostępnij

Powiązane Artykuły

Podnosimy poprzeczkę - Lenovo Yoga C930

Lenovo

Jaki komputer wybrać do oglądania filmów? - felieton Karola Kopańki + ↓↓↓PYTANIE KONKURSOWE↓↓↓

Lenovo

Lenovo Yoga 730 - gwarancja udanego seansu. KONKURS z Dafuq!

Lenovo

Komentarze do artykułu


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
Viber
Viber dla początkujących

Wiesz już, co to jest Viber i jakie funkcje oferuje? Jeśli nie, czas nadrobić zaległości - poniżej krótki przegląd najciekawszych...

Zamknij