Ciekawostki

Goniąc format bezstratny, czyli streaming muzyki

4 czerwca 2019, Aktualizacja 9 lipca 2019Karol Kopańko

Karol Kopańko

Dziennikarz Spider’s Web, redaktor Sonda 2 i współpracownik wszelkiej maści mediów: od papierowych, przez online’owe, po telewizyjne. Współautor książki o bitcoinie: „Bitcoin. Złoto XXI wieku”. W swoich artykułach stara się przedstawić zmieniającą się rzeczywistość „zwykłego Kowalskiego” pod wpływem technologii.

Światowy rynek muzyczny zakończył ubiegły rok w świetnej kondycji i platformy umożliwiające streaming muzyki mają w tym swój udział. Cały przemysł fonograficzny urósł o blisko 10 proc. – do ponad 19 mld dol. To najszybsze tempo wzrostu od 1997 roku, czyli czasów, kiedy na światowych listach przebojów rządził singiel „I Believe I Can Fly”, a Edyta Górniak miała stać się gwiazdą światowego formatu.

Tym samym przemysł muzyczny powoli wychodzi z dołka. W zeszłym roku osiągnął największe przychody od 2006 roku. Siłą napędową były wówczas kompakty, przynoszące 80 proc. przychodów. Dziś jest zupełnie inaczej – mało kto kupuje płyty. Zwykle słuchamy ulubionych kawałków w streamingu, który już teraz odpowiada za połowę przychodów całej branży. Tym samym streaming muzyki staje się dochodowym biznesem

Usługi streamingowe różnią się jednak między sobą dość znacznie. Potentatem jest szwedzki Spotify, która na całym świecie ma już ponad 100 mln płacących użytkowników. Jeśli chodzi o liczby, to Tidal, którego właścicielem jest Jay-Z czy francuski Deezer są daleko z tyłu, ale znajdują swoją niszę, inwestując w najwyższą jakość transmisji. Rynek muzyczny starają się również podbić giganci technologiczni, jak Google (Google Play Music), Amazon (Amazon Music Unlimited) czy Apple, a ostatnio również YouTube Premium. Apple Music udało się nawet przebić Spotify na amerykańskim rynku, ale to wciąż dopiero początek streamingowej batalii.

Format bezstratny

Dziś wydaje się, że od muzyki cyfrowej nie ma już odwrotu, zwłaszcza, że zaczyna brzmieć lepiej niż jeszcze kilka lat temu. A to wszystko dzięki coraz lepszemu internetowi, który przebija kompakty, czyli technologię sprzed blisko 40 lat. O co tu chodzi? Płyta CD może pomieścić 650 MB danych. Przy jakości 1440 kilobajtów na sekundę zmieści się na niej cały album, czyli 74 minuty nagrania – około 20 piosenek. Właśnie taki standard określamy formatem bezstratnym. Jest z nim jednak jeden problem.

1440 kb/s to bardzo dużo danych, więc jeden utwór może ważyć nawet 30 MB. Teraz takie rozmiary nie są nam straszne, ale w czasach internetu łupanego były kolosalne. Raz, że przesyłanie takich plików trwało bardzo długo, a dwa, że na przeciętnej wielkości odtwarzaczach zmieściłoby się ich tylko kilka. Jeszcze dwie dekady temu „64-megowa empetrójka” była czymś! Właśnie dlatego tak popularne stało się kompresowanie muzyki do formatu MP3.  

Usłyszeć różnicę

Waga była mniejsza, ale za jaką cenę… Kompresja wycinała znaczną część amplitudy dźwięku, co daje się zauważyć szczególnie w przypadku muzyki instrumentalnej. Właśnie z tego powodu słuchając empetrójek trudno wyróżnić wszystkie grające instrumenty, a nakładające się na siebie dźwięki są praktycznie niesłyszalne. Trzeba jednak oddać prawdzie, że używając tanich słuchawek za kilkadziesiąt złotych i tak nie usłyszelibyśmy różnicy pomiędzy formatem bezstratnym, a MP3. Do tego trzeba także odpowiedniego sprzętu.

Tu na szczęście widzimy dużą poprawę. Producenci przykładają się do wyposażenia audio także w mobilnych sprzętach, takich jak Yoga C930. To 13,9-calowy laptop „2 w 1”, który wyróżnia się soundbarem umieszczonym w zawiasie 360 stopni. Dzięki temu dźwięk wysyłany jest w naszym kierunku, niezależnie od sposobu ustawienia Yogi – a to przecież laptop konwertowalny. Dodatkowo, Yoga C930 wykorzystuje technologię Dolby Atmos, który nadaje dźwiękowi przestrzennej głębi. To także wyróżnia ten sprzęt w swojej klasie.

Streaming muzyki w coraz lepszej jakości

Przemysł muzyczny również posiada kilka asów w rękawie, które przez lata pozwoliły na zwiększenie jakości streamingu. Spotify w darmowym planie przesyła maksymalnie 160 kilobajtów danych o muzyce na sekundę. Nie za wiele. Musimy się wówczas dodatkowo godzić na losowe odtwarzanie piosenek z playlisty, limitowane pomijanie i reklamy, co niewiele wspólnego ma z komfortowym odsłuchem. Bariery znosi plan Premium (19,99 zł miesięcznie), w którym jakość wzrasta dwukrotnie – do 320 kb/s, a piosenki możemy zapisywać w pamięci urządzenia.

FLAC

To jednak dopiero początek. Płatne plany Deezera i Tidala (19,99 zł/mc) również wykorzystują kodek MP3 o przepływności do 320 kb/s, ale obie usługi oferują jeszcze jeden – wyższy abonament. Nazywają go HiFi wyceniają dwukrotnie drożej. W zamian oferują bezstratny format FLAC – bezstratny oznacza w tym przypadku taki sam jak na płytach CD. Historia zatacza więc koło – wróciliśmy do punktu wyjścia sprzed dwóch dekad, ale za to pozbyliśmy się plastikowych krążków.

MQA

Na szczęście to jeszcze nie koniec. Tidal lideruje w kolejnej technologii, a mianowicie MQA (Master Quality Authenticated). Dzięki temu kodekowi za pomocą zgodnych urządzeń można otrzymać jakość jeszcze lepszą niż na kompaktach. MQA bierze bowiem na warsztat pliki w wysokiej rozdzielczości, a następnie składa je w sposób, który pozwala oszczędzić nieco przestrzeni. Nie wszystkie klipy korzystają jeszcze z dobrodziejstwa tej technologii, ale dedykowane playlisty Masters cały czas rosną.

Różnicy pomiędzy bezpłatnym planem Spotify, a najwyższym Tidala nie usłyszymy jednak na każdym urządzeniu. Na rynku są już nawet smartfony zdolne odtworzyć muzykę niemal w taki sposób, jak słyszeli to sami artyści w studio. Jednak wielu z nas wciąż nie stawia na dźwięk w lepszej jakości, bo jest przyzwyczajone do wykastrowanych empetrójek. Powoli zaczyna się to zmieniać. W miarę jak łącza mobilne umożliwiają coraz większe transfery, serwisy podnoszą jakość, a producenci stawiają na głośniki z prawdziwego zdarzenia. Jak Full HD stało się standardem na YouTube, tak podobna historia zapewne spotka format bezstratny i MQA.



Udostępnij

Powiązane Artykuły

Yoga C930 - recenzja [KONKURS]

Lenovo

Witaj w rodzinie laptopów YOGA!

Lenovo

Seriale na VOD - którą platformę streamingową wybrać?

Lenovo

Komentarze do artykułu


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
Laptop z 5G
Project Limitless – pierwszy na świecie działający w sieci 5G komputer PC

Lenovo™ i Qualcomm® przedstawiają Project Limitless - pierwszy na świecie działający w sieci 5G1 komputer PC2. Globalni liderzy łączą siły, prezentując przełomową...

Zamknij