Porady

Wybierając monitor, spiesz się powoli ↓↓↓PYTANIE KONKURSOWE↓↓↓

1 października 2018, Aktualizacja 18 października 2018Lenovo

MAREK KONDERSKI

Dziennikarz IT z dwudziestoletnim doświadczeniem i absolwent Politechniki Warszawskiej. Pracował dla takich tytułów jak RESETPC Kurier i Komputer Świat. Był redaktorem naczelnym miesięcznika PC Format w latach 2009-2017. Obecnie prowadzi na YouTubie kanał Prosto z kartonu, gdzie testuje technologiczne nowości.

Monitor Lenovo

„Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal” – stwierdza popularne przysłowie. Jeśli jednak wybierzesz niewłaściwy monitor, to na pewno będzie ci żal. Prędzej czy później przekonasz się, że niewidoczne na pierwszy rzut oka cechy mogą popsuć przyjemność grania, pracy czy nauki na komputerze. Na co należy więc zwrócić uwagę, kupując nowy monitor?

Zmieniamy go najrzadziej ze wszystkich elementów zestawu komputerowego, bo co dwie, trzy wymiany jednostki centralnej. I choćby już z tego powodu warto wybrać model, z którego będziemy zadowoleni przez długie lata. Obecnie najpopularniejsze są monitory o przekątnej od 23 do 27 cali i z rozdzielczością Full HD. Powoli rośnie jednak popularność modeli QHD i wydaje się, że ta rozdzielczość może dominować w przyszłości. Cały czas słyszy się również o 4K, ale ze względu m.in. na ich wysoką cenę, na takie urządzenia decydują się jedynie nieliczni. W tym tekście znajdziesz informacje niezbędne do tego, by świadomie wybrać dobry i odpowiadający twoim potrzebom monitor. Niezależnie od parametrów technicznych nowego sprzętu, warto też zwrócić uwagę na długość gwarancji. Skoro monitor wymienia się rzadko, warto by pozostał sprawny jak najdłużej. Na przykład Lenovo daje na swoje produkty aż 3 lata gwarancji.

Wygląd, czyli jak cię widzą, tak cię piszą

Nie od dziś wiadomo, że kupujemy oczami, dlatego producenci przywiązują dużą wagę do designu. Jednak w przypadku monitora zbyt atrakcyjny wygląd bywa pułapką. Idealny monitor powinien być niewidzialny dla użytkownika, tak aby nie rozpraszał go podczas pracy. Dlatego nie warto wybierać efektownie prezentujących się na półkach modeli z błyszczącą matrycą. Kolory wyglądają na nich pięknie, ale wysoki poziom odbić utrudnia pracę.

Warto też zwrócić uwagę na to, z jakiego plastiku wykonane są ramki – gładki i błyszczący materiał także będzie generować refleksy świetlne. Mniej atrakcyjny matowy plastik w praktyce sprawdza się znacznie lepiej. Problem z ramkami znika w nowoczesnych konstrukcjach charakteryzujących się praktycznie bezramkowym ekranem. Wygląda to bardzo elegancko, choć często ramki są schowane pod taflą przykrywającą matrycę i pokazują się dopiero po włączeniu monitora. Niemniej, nawet takie rozwiązanie łączy w sobie elegancję z funkcjonalnością. Doskonałym przykładem jest tu cała seria Lenovo L24i, L24q, L27i, L27q, L24e, L22e.

Cienkie ramki obudowy w serii monitorów Lenovo L24i, L24q, L27i, L27q, L24e, L22e

Cienkie ramki są szczególnie funkcjonalne, gdy korzystasz z kilku monitorów, bo pozwalają maksymalnie zbliżyć do siebie obrazy i wyeliminować przerwy spowodowane obecnością ramek.

Warto też zwrócić uwagę na podstawkę monitora. Poza taflą ekranu jest to jedyny element, który widzi użytkownik i choć nie jest on najważniejszy, to brzydka i niefunkcjonalna podstawka irytuje, podczas gdy dobrze zaprojektowana cieszy oko. Monitory L24q i L27q to modele wyróżniające się pod tym względem. Smukła metalowa podstawka idealnie komponuje się z matrycą i minimalistycznym designem. I to właśnie stanowi odpowiedni kierunek przy wyborze monitorów: stonowana elegancja jest tym, co jednocześnie cieszy oko i sprawdza się w praktyce.

Rozdzielczość, bo od przybytku głowa nie boli

Podstawowy parametr monitora, który interesuje kupujących, to jego rozmiar i związana z nim rozdzielczość, czyli liczba punktów składających się na wyświetlany obraz.

Niestety niewielu kupujących zwraca uwagę na równie istotny z punktu ergonomii pracy parametr, którym jest gęstość upakowania pikseli (dpi).

Zacznijmy od rozdzielczości. Ograniczymy się przy tym niemal wyłącznie do ekranów o najpopularniejszych obecnie proporcjach boków 16:9. Warto pamiętać jednak, że istnieją też inne formaty – starsze 4:3 i 16:10 oraz najnowsze – 21:9, a nawet 32:9. Ponadto trzeba pamiętać, że używane w monitorach rozdzielczości komputerowe różnią się niekiedy od kinowych i telewizyjnych o tych samych nazwach. Wymienienie ich wszystkich tutaj nie niosłoby żadnej praktycznej korzyści, dlatego pozostaniemy przy tych istotnych.

  • VGA (video grid array) – 640 x 480 pikseli. To jedna z pierwszych rozdzielczości występujących w zaawansowanych graficznych interfejsach użytkownika. Warto ją znać, żeby wiedzieć, co znaczy skrót VGA. Tym skrótem oznaczamy też analogowe wejście wideo, którego nie ma już na nowych kartach graficznych.
  • HD (high density) – 1280 x 720 pikseli. W laptopach często używana jest odrobinę wyższa rozdzielczość 1366 x 768.
  • HD+ – 1600 x 900 pikseli to rozdzielczość pośrednia między HD a FHD.
  • Full HD (FHD) – 1920 x 1080 pikseli. Jest to obecnie standard w domowych komputerach stacjonarnych.
  • QHD – 2560 x 1440 pikseli, czyli tzw. 2,7K. Monitory o tej rozdzielczości to doskonałe rozwiązanie dla użytkowników, którym nie wystarcza Full HD, a nie chcą lub nie mogą korzystać z 4K.
  • 4K – 3840 x 2160 pikseli. Obecnie to monitorowy high-end. Jednak dość rzadko spotykany.

Rozmiar: co za dużo, to niezdrowo?

Współczesnym standardem są monitory o proporcjach 16:9 i przekątnej około 24 cali. Ten rozmiar idealnie zgrywa się z rozdzielczością Full HD, czyli 1920 x 1080 pikseli. Upakowanie pikseli przy takiej kombinacji to około 90 punktów na cal (dpi). Jest ono optymalne dla większości użytkowników i podobnej wartości należy szukać w wypadku większych i mniejszych monitorów. Dokładnie takie wartości znajdziemy w modelach Lenovo L24i, którego recenzję możecie obejrzeć na LenovoZone, oraz ThinkVision T24i czy L24e.

Monitor Lenovo ThinkVision T24i w rozdzielczości Full HD

Wartości upakowania pikseli powyżej 100 na cal zalecane są dla osób z dobrym wzrokiem. Wszystkie elementy na ekranie są wówczas bardzo małe. Z kolei upakowanie poniżej 70 dpi sprawia, że elementy są bardzo duże i osoba o normalnym wzroku może odczuwać dyskomfort, widząc wyraźnie duże piksele.

Jak dopasować optymalnie rozdzielczość do przekątnej ekranu? Mniejsze monitory – od 19 do 22 cali – mogą mieć nieco niższe rozdzielczości, np. 1440 x 900. Daje to upakowanie pikseli na poziomie 85–90.

Dla FHD idealne jest 23–25”. Większe przekątne – 27 i więcej cali – mają zaledwie 80 dpi, co już nie każdemu będzie odpowiadało. Są to jednak urządzenia doskonałe dla osób ze słabszym wzrokiem. Dokładnie takie parametry znajdziesz w monitorze L27i czy przeznaczonym dla graczy Lenovo Y27f z zakrzywionym ekranem. Tu warto podkreślić, że o ile małe dpi może przeszkadzać w pracy z Windows, to w grach nie jest wadą. W końcu pracujące na stosunkowo niskich rozdzielczościach jak na pecetowe standardy konsole podłącza się często do telewizorów o przekątnych przekraczających 50 cali, gdzie dpi to zaledwie ok. 40.

27 cali jest rozmiarem dobrym dla rozdzielczości 2,7K (idealnym jest 32”), choć 110 dpi wymaga co najmniej poprawnego wzroku. Jeżeli szukasz takiego monitora, przyjrzyj się modelom ThinkVision P27h i Lenovo L27q. Granicznym rozmiarem monitora, który przy tej rozdzielczości oferuje jako taki komfort, są 24 cale. Na wysokie wartości dpi mogą decydować się osoby o sokolim wzroku lub pracujące w aplikacjach CAD. Idealne dla nich będą modele ThinkVision P24h, Lenovo L24q.

Jeżeli planujesz kupić monitor 4K, sprawa zaczyna się komplikować. Wyższy komfort zapewnia bowiem dopiero monitor o przekątnej 32 cale (upakowanie pikseli to niecałe 140 na cal), ale to już jest maszyna o gabarytach telewizora, na którą trzeba znaleźć miejsce na biurku. Idealnym rozmiarem dla 4K byłoby 40 cali, ale pracę przed takim olbrzymem trudno sobie wyobrazić.

Złącza, czyli co dwie głowy, to nie jedna

Idealny monitor powinien mieć 3 rodzaje złącz:

  • VGA – stary, analogowy rodzaj złącza, obecnie wychodzący powoli z użycia,
  • HDMI – cyfrowy standard w sprzęcie audio video. Umożliwia np. wygodne podłączenie konsoli do monitora. Jest w stanie przesyłać sygnał audio do głośników wbudowanych w monitor,
  • DVI – złącze występujące w kilku wersjach, różniących się liczbą pinów we wtyczce. Może być w wersji akceptującej wyłącznie sygnał cyfrowy DVI-D oraz DVI-I, akceptującej też sygnał analogowy. Praktycznie nie spotyka się złącza wyłącznie analogowego DVI-A,
  • Display Port – cyfrowy port, który jest obecnie standardem dla nowoczesnych monitorów. Może przenosić sygnał audio do wbudowanych w monitor głośników.

Matryca, czyli dla każdego coś dobrego

Większość współczesnych dobrych monitorów ma matrycę typu IPS, charakteryzującą się dobrym odwzorowaniem barw oraz szerokimi (178 stopni) kątami widzenia. Podobne właściwości mają też matryce typu VA (MVA, PVA), jakie znajdziemy np. w modelu L24e czy L22e. Obecnie tylko tańsze monitory wykorzystują matryce typu TN+. Tu jednak wyjątkiem są monitory dla graczy, które korzystają z najlepszych matryc TN+. Priorytetem nie jest tu bowiem dobre odwzorowanie kolorów czy szerokie kąty widzenia, lecz szybkość odświeżania matrycy, a pod tym względem TN-ki są znacznie szybsze niż IPS.

Monitor Lenovo L22e z matrycą typu VA

Sprzęt do grania, bo cel uświęca środki

Całkowicie osobną kategorią sprzętu są monitory dla graczy. Poza tym, że mają one szybkie matryce TN+, to dodatkowo powinny mieć wyższą jasność – 400 nitów (cd/m2) lub lepszą oraz podwyższoną częstotliwość odświeżania. Standardowe monitory oferują zaledwie 60 Hz, ale ponieważ ekran LCD nie miga, jest to wartość wystarczająca. Graczom przydaje się jednak większa częstotliwość – 120 lub nawet 144 Hz. Dzięki temu rozgrywka przebiega płynniej, a przy zastosowaniu systemu likwidującego zjawisko tearingu (rozdzierania klatek) nie ma błędów w wyświetlanym obrazie. Systemy likwidujące rozdzieranie klatek są dwa – AMD Freesync i Nvidia G-Sync. Każdy z nich działa jednak wyłącznie z kartami graficznymi danego producenta, dlatego kupując monitor z takim systemem, musisz wybrać model dopasowany do twojej karty graficznej.

Jeżeli jesteś graczem, pamiętaj też, że wybór monitora o większej rozdzielczości oznacza często konieczność zamontowania wydajniejszej karty graficznej. Ta, którą już masz, na pewno wygeneruje mniej klatek na sekundę w wyższej rozdzielczości. Może więc zamiast większego zwykłego monitora warto wybrać model przygotowany specjalnie dla graczy: z szybką matrycą i wyższą jasnością? Taki jak Legion Y25f, który jest zgodny z systemem FreeSync i odświeża obraz aż 144 razy na sekundę.

Gamingowy monitor Lenovo Legion Y25f

Oczy masz tylko jedne

Oferta monitorów jest bardzo bogata, więc nawet jeżeli wiesz już, jaką chcesz przekątną i rozdzielczość oraz matrycę, to nadal zostanie dużo modeli, wśród których musisz wybierać. Wówczas warto sprawdzić, który monitor ma systemy mogące dodatkowo zadbać o zdrowie twoich oczu.

Pierwszym z tych systemów jest Flicker Free. W monitorach podświetlanych diodami zmiana jasności jest uzyskiwana poprzez zmianę okresu świecenia diod. Włączane i wyłączane diody migają z wysoką częstotliwością, ale ten efekt stroboskopowy dla jednych może być niewidoczny, a dla innych bardzo nieprzyjemny. Osoby wrażliwe na migotanie mogą odczuwać ból głowy, pracując z takim monitorem. Jeżeli więc zamierzasz spędzać przed monitorem więcej niż 2 godziny dziennie, zdecydowanie wybierz model Flicker Free, w którym zmiana jasności realizowana jest poprzez obniżenie jasności świecących diod. Przykładowe modele z tym systemem to L24e, Y25f i L27i.

Drugim z systemów wartych uwagi jest filtr niebieskiego światła. Diody podświetlające ekran emitują mniej więcej tyle samo światła niebieskiego, ile ma naturalne światło słoneczne. To naturalne światło pod wieczór przygasa. Nadmierna ekspozycja na światło emitowane przez ekrany pod wieczór zaburza ten rytm i może prowadzić do problemów z zasypianiem. Nadmiar niebieskiego światła prowadzi też do szybszego zmęczenia oczu. Jeżeli używasz komputera głównie wieczorami, koniecznie wybierz monitor wyposażony w filtr niebieskiego światła. Wśród monitorów Lenovo mają go m.in. L22e, L24e, Y25f i L27i.

Jak widać, kwestii, na które warto zwrócić uwagę przy zakupie monitora, jest całkiem sporo. Warto poświęcić nieco czasu, by z szerokiej oferty sprzętu wybrać ten najlepiej dopasowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Mamy nadzieję, że nasz przewodnik pomoże ci w jego znalezieniu.

Jeśli szukasz dodatkowych informacji, zapraszamy do naszych wcześniejszych publikacji dotyczących monitorów Lenovo:

Lenovo L27q vs. Lenovo Y27f

Lenovo Legion Y25f – monitor dla graczy w dobrej cenie

Designerski monitor w konkurencyjnej cenie: Lenovo L24i

A także do dyskusji na forum w sekcji Monitory.

Pytanie konkursowe:

A jaki monitor byłby idealny dla Ciebie? Opisz go w komentarzu.



Udostępnij

Powiązane Artykuły

Designerski monitor w konkurencyjnej cenie: Lenovo L24i

Lenovo

Lenovo Legion Y25f - monitor dla graczy w dobrej cenie

Lenovo

Lenovo L24i - recenzja

Lenovo

Komentarze do artykułu


widget instagram lenovo
widget twitter lenovo
widget facebook lenovo
widget youtube lenovo
Przeczytaj poprzedni wpis:
All-In-One, czyli wszystko w jednym ↓↓↓PYTANIE KONKURSOWE↓↓↓

Preferencje użytkowników z czasem się zmieniają. Kiedyś po komputery typu All-In-One sięgali wyłącznie nieliczni. Dziś warto na nowo odkryć ten...

Zamknij